Puerto Rico - recenzja gry

6 kwietnia 2017 r.

Puerto Rico - recenzja gry
image

Klasyk wśród  tytułów wymagających nieco więcej zaangażowania i strategicznego planowania. Gra, która od wielu lat nieustannie znajduje się w czołówce najlepszych gier świata wg rankingu Board Game Geek, co jest nie lada wyczynem. Inna sprawa, że Puerto Rico bo o niej mowa, zdecydowanie na to zasługuje! 

image

Jest to gra dla 2-5 graczy w wieku od 12 lat, w której każdy zamieni się w posiadacza plantacji kawy, cukru lub innego dobra oraz rozwijać będzie swoje własne miasto. Na początku, każda osoba otrzymuje planszę z miastem i plantacjami oraz kilka dublonów na początkowe inwestycje. W mieście będzie wznosić budynki dwojakiego rodzaju: produkcyjne i zwykłe. Te pierwsze umożliwią uprawianie odpowiednich surowców, a dzięki tym drugim, czerpać będzie przeróżne korzyści w odpowiednich (wskazanych na danym budynku) momentach prowadzonej rozgrywki.

image

Trzon mechaniki oparty jest na systemie wyboru odpowiednich akcji (karty Postaci), które każdy wykonywać będzie po kolei, z tym jednak zastrzeżeniem, że osoba, która wskazała na daną akcję, czerpać  z niej będzie dodatkowe korzyści. W fazie Budowniczego kupować będziemy interesujące nas budynki. W fazie Burmistrza zatrudniać będziemy kolonistów, bez których nie uda się ani nic wyprodukować na plantacjach, ani skorzystać ze specjalnych umiejętności budynków. Jeśli wybierzemy Plantatora, zakładać będziemy interesujące nas plantacje. Nadzorca pomoże nam zebrać plony. Dzięki Kupcowi sprzedamy je z zyskiem na targowisku, a dzięki Kapitanowi załadujemy na statki, wyślemy do Starego Świata i otrzymamy za to punkty zwycięstwa. Jeśli zdecydujemy się na Poszukiwacza złota, tylko my otrzymamy dublon lub dublony. Jeśli jakaś akcja nie zostanie wykorzystana w danej rundzie, zyskuje dodatkowy dublon i dzięki temu staje się atrakcyjniejsza w następnej rundzie.
image

Uprawiać będziemy kukurydzę, indygo, cukier, tytoń i kawę. Kukurydza nie wymaga budynku produkcyjnego, daje jeden punkt, ale za to nie poszalejemy z nią na targowisku. Kawa natomiast, jest bardzo droga, cenna na targowisku, ale na statku liczy się tak samo jak… kukurydza (za jeden punkt). Jest to więc gra wyborów i przemyślanych strategii. Co się opłaca w danej chwili, co może wybrać przeciwnik, czy lepiej uprawiać tytoń czy cukier, czy może lepie kupić Hacjendę czy Mały Magazyn itd. Przy tym wszystkim, wszędzie zachowano świetny balans. Gra dobiega końca gdy zostanie spełniony jeden z trzech następujących warunków: nie ma wystarczającej ilości kolonistów, jeden z graczy zabudował całe swoje miasto lub zabrano z puli ostatni punkt zwycięstwa. W tym momencie podliczane są punkty i wyłaniany zwycięzca.

Niewątpliwie tej gry należy się nauczyć, zwłaszcza budynków i kombinacji, które oferują. Jeśli jednak opanujemy mechanikę i poznamy efekt działania poszczególnych budynków, możemy skutecznie zmagać się z naszymi przeciwnikami. Z każdą rozgrywką gra staje się ciekawsza. Jedynym minusem jest fakt, że trzeba poświęcić chwilę na jej rozłożenie (zasoby, odliczenie kolonistów i punktów zwycięstwa, rodzaje budynków), ale nie jest to też bardzo uciążliwe. Rozgrywka wszystko nam zrekompensuje.

image

W moim prywatnym rankingu ta gra znajduje się w ścisłej czołówce. I to nie tylko ze względu na  sentyment. Jest to po prostu kawał świetnej planszówki, jeśli można to tak określić. Dużo planowania, negatywnej interakcji, strategii i dobrej zabawy. Gra jest dobrze zbalansowana i regrywalna. Są oczywiście kombinacje budynków, dzięki którym będziemy w lepszej sytuacji niż przeciwnicy, ale możemy podczas samej rozgrywki, jeśli ją dobrze poprowadzimy, reagować na bieżąco i starać się niwelować przewagę z budynków. Szczególnie silna jest para Port i Prywatny statek, która przynosi mnóstwo punktów zwycięstwa.

Słowo o dodatku: oczywiście zmienia rozgrywkę; są nowe budynki, a zwłaszcza silny Kościół; są znaczniki szlachty i związane z nimi nowe zasady, ale ja częściej jednak będę siadał do podstawki… Zamiast dodatku, wolałbym aby wydano w końcu polską edycję San Juan!

Plusy:
+ balans
+ duża regrywalność
+ świetna mechanika
+ dużo dróg do zwycięstwa
+ negatywna interakcja
+ bardzo przyjemna rozgrywka
+ elementy świetnie dopasowane do tematyki

Minusy:
- trzeba poświęcić chwilę na rozłożenie gry
- aby skutecznie grać, trzeba poznać działanie poszczególnych budynków

Moja ocena: 5/5

Proszę czekać ...

Informacja

Zalogowano poprawnie